
Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Dostałem do naprawy stary wzmacniacz na dwóch EBC11 EL34 i 6N8S. Zostały zamontowane z tyłu nowe gniazda, wymieniony kondensator elektrolityczny na anodowym i przełącznik wejść. Wzmacniacz już mi chodzi. Aczkolwiek na początku grał cicho i zniekształcał. Czepiałem się triody ( połówka 1,2,3) 6N8S bo w ogóle nie płynął przez nią prąd. Czepiłem się jej dlatego bo było jedno elko 50uF/12V z jednej strony na masie a z drugiej strony w powietrzu. ktoś przez te ponad 50 lat życia wzmacniacza to odłączył. Pasowało mi, ze jest to blokada katody ( 3 noga ) właśnie połówki 6N8S. Tylko, że było tam 0V ( z katody do masy 2kOhm) ewidentnie lampa - albo zero emisji, albo nie wysterowana. Po opukaniu rezystorów w końcówce na EL84 (są dwie push pull ale akurat w jednej wystarczyło), poprawieniu lutów i porozsuwaniu ( samo poprawienie nie pomogło widocznie coś przywierało) jest już prawie super ( trochę przydźwięku i trzeszczący potencjometr). Dziwne jest to, że na katodzie 6N8S (3 noga) dalej mam zero tak JAKBY TA LAMPA NIE BYŁA POTRZEBNA. Powiem więcej, wylutowałem te 2kOhm z katody do masy i gra tak samo. Gdybym miał schemat to wiadomo byłoby co i jak. W tej sytuacji niestety musiałbym go odtworzyć z natury ( co oczywiście przy tym skomplikowaniu układu wchodzi w grę ale brr to ostateczność) Wzmacniacz ma dwa wejścia o różnej czułości ( przełącznik który wymieniłem, bo była urwana oś, Kupiłem taki z 30 lat temu i sobie czekał
) i z obydwu pracuje poprawnie pomimo braku pracy połówki 6N8S.

Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Zapięcie oscyloskopu wyjaśniło sprawę. Pracuje tylko jedna EL34 a sterowanie drugiej ( właśnie przez 1,2,3 6N8S ) kaputt. zatem pozostaje nabyć wspomniana lampę.
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Lampę nabyłem. Wzmacniacz chodzi. Najprawdopodobniej jest to wzmacniacz radiowęzłowy. Jaka może być jego rezystancja obciazenia Rezystancja wtórna trafa głośnikowego to 2,5 Ohma. Bez obciążenia amplituda na wyjściu to 50V a przy mocnym przesterowaniu ( z sinusa robi się już prawie prostokąt) dochodzi nawet do 100V. Po obciążeniu wyjścia trafa 32 Ohmami (szeregowo głośnik 8Ohm i rezystor 25 ) amplituda spada do 10V i gra ładnie. Daje to moc zaledwie półtora wata ( na głośnik tylko 1/4 czyli mniej niż pół wata ). Rdzeń trafa głośnikowego 34*18mm. Może ktoś przypomni wzór na moc. Wtedy z amplitudy policzę obciążenie. Pytanie czy jest sens przezwajac to trafo na typowe 8-mio ohmowe obciązenie?
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 3319
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
A zrobić autotrafo ze starego trafa radiowęzłowegop z odczepami?
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Dałem trafko do przezwojenia niestety coś poszło nie tak. Po podpięciu głosnika 8-mio omowego gra ciszej niz przed przezwajaniem. Przy maksymalnym wysterowaniu wzmacniacza ( do progu zniekształceń) amplituda na wyjściu to 50V. Po zapięciu obciążenia 25 omowego spada do zaledwie kilku
. Oporność wyjściowa trafa to 12 Ohm ( a było 2,5 ). Druciki do wyprowadzeń cieniutkie. Pytanie jakim drutem to nawinął i ile zwoi? I ile było oryginalnie? Spodziewałem się oporności rzędu ułamka Ohma po przewinięciu ale nie przyszło do głowy mi to sprawdzić u tego co przewijał. A ma już ponad 80-tkę. Ponad dwadzieścia lat temu przezwajał mi z powodzeniem trafa wysokiego napięcia do TV ( ale nie trafopowielacze choć te też kos naprawiał). Z tego co mi mówił uzwojenie wtórne jest pod pierwotnym więc teoretycznie mógł dolutować do niego te cieńsze przewody tylko pytanie po co i podejrzewam, że tak się nie praktykuje. Nigdy nie rozbierałem trafa głośnikowego ( a jeśli tak to tak dawno, że nie pamiętam) ale przy tej mocy średnica drutu uzwojenia wtórnego powinna być rzędu milimetra.

Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Czesc
Jest bardzo proste wyjasnienie sytuacji. Przewijajacy przez pomylke dal ten sam drut na wtornym co na pierwotnym. Jezeli masz na karkasie ze dwa milimetry wolne, to najprosciej rozebrac transformator I na wierzchu nawinac jakies 80 do 100 zwojow drutem 0.7 do 1.0mm I po sprawie. No I to mozna zrobic bez nawijarki. Jedyny minus takiego nawijania, to moze byc niedopasowanie opornosci obciazenia, co bedzie skutkowac, glownie, zmniejszona moca wyjsciowa.W Twoim przypadko, zamiast np: 6W bedziesz mial 5W czy 5.5W. Zakladam, ze jest to wzmacniacz SE z jedna czy dwoma lampami rownolegle. Jezeli jest ta druga sytuacja, to moc moze byc 2 x wieksza. Przy PP moc bedzie co najmniej 2 x wieksza,wiec drut na wtornym musi byc 0.9 lub 1.0mm.
Pozdrowienia
Jest bardzo proste wyjasnienie sytuacji. Przewijajacy przez pomylke dal ten sam drut na wtornym co na pierwotnym. Jezeli masz na karkasie ze dwa milimetry wolne, to najprosciej rozebrac transformator I na wierzchu nawinac jakies 80 do 100 zwojow drutem 0.7 do 1.0mm I po sprawie. No I to mozna zrobic bez nawijarki. Jedyny minus takiego nawijania, to moze byc niedopasowanie opornosci obciazenia, co bedzie skutkowac, glownie, zmniejszona moca wyjsciowa.W Twoim przypadko, zamiast np: 6W bedziesz mial 5W czy 5.5W. Zakladam, ze jest to wzmacniacz SE z jedna czy dwoma lampami rownolegle. Jezeli jest ta druga sytuacja, to moc moze byc 2 x wieksza. Przy PP moc bedzie co najmniej 2 x wieksza,wiec drut na wtornym musi byc 0.9 lub 1.0mm.
Pozdrowienia
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
dzięki za sugestię. Mam nawet więcej niż dwa i 85mm długości. Zatem te prawie 100zwojów nawijam w jednej warstwie. szkoda, ze nie wpadłem na to wcześniej, oszczędziłbym parę złotych. Dodatkowo starszy Pan stłukł mi EL84. Rzekomo spadła na dywan... Niby śladów pęknięcia nie nosiła ale getter biały i nie żarzyła...A to, ze popełnił jakiś błąd to inna sprawa. Pytanie tylko czy tylko ten jeden i czy czasami nie uległa zmianie ilość zwojów na pierwotnym... Przed chwilą z nim rozmawiałem i twierdzi, że przy obciążeniu 8Ohm rezystancja wtórnego to też 8. No ale cóż może dawno tego nie robił a i wiek robi swoje. Niestety nikogo innego nie znałem , kto robił takie rzeczy.Vic384 pisze:Jeżeli masz na karkasie ze dwa milimetry wolne,
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
dzisiaj mam być u gościa. oryginalne uzwojenie wtórne było nawinięte drutem 0,7mm, niestety nie zapisał ile było zwojów.Zasugerował sie trafem od Bethowena, które miało własnie 12 Ohmów i zrobił tyle drutem 0,35mm
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Czesc
Czyli tak jak myslalem, pomylkowo nawinieto wtorne cienszym drutem. Dalej jednak obstaje orzy tym, aby nie przewijac calego transformatora, tylko dowinac na wierzchu te 90 czy 100 zwojow drutem np.: 0.8 mm czy grubszym, a to "pomylkowe" uzwojenie zastosowac w sprzezeniu zwrotnym. Bedzie szybciej I taniej.
Pozdrowienia
Czyli tak jak myslalem, pomylkowo nawinieto wtorne cienszym drutem. Dalej jednak obstaje orzy tym, aby nie przewijac calego transformatora, tylko dowinac na wierzchu te 90 czy 100 zwojow drutem np.: 0.8 mm czy grubszym, a to "pomylkowe" uzwojenie zastosowac w sprzezeniu zwrotnym. Bedzie szybciej I taniej.
Pozdrowienia
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
I tak zrobię. Ilość zwojów oszacuje jednak nawijając kilka i mierząc napięcie na wyjściu na granicy przesterowania (obserwując przebieg na oscyloskopie. Będę wiedział ile Voltów przypada na zwój i dzięki temu optymalnie dopasuję mocowo trafo do obciążenia. Niepotrzebnie płaciłem gościowi jak mi rozbił lampę bo zwrócił mi ułamek
zreszta jak mierzyłem wczesniej bez obciążenia amplituda osiągała 50V do przesterowania a potem robił się prostokąt ale nadal rosła nawert do 100V. Teraz do przesterowania mam także 50V ale więcej już niiewiele rośnie tylko jakby zapada się do środka. Może namieszał także w pierwotnym i rdzeń wchodzi w nasycenie 


Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Czesc
Od jakiegos czasu ( 25 lat? ) wzoruje sie przy konstrukcjach lampowych, na starym poradniku dla elekronikow o nazwie "Radiotron". Ksiazke wydala firma RCA, a ona chyba zna sie na ukladach lampowych. Wracam do rzeczy czyli transformatorow. Sa tam dwa podejscia: naukowe, gdzie do obliczenia transformatora potrzebne sa nawet pochodne i calki, a drugie podejscie jest dla amatorow - hobbystow I do niego wystarczy w miare dobra pamiec, ostatecznie kartka I olowek. Proste obliczenia sa oparte na tym, ze kazda lampa ma tak zwane napiecie "nasycenia". Jest to napiecie na anodzie przy napieciu na S1 rownym zero I pradzie anodowym dwa razy wiekszym od nominalnego. Z tego transformator bedzie liczony nastepojaco: napiecie anodowe minus napiecie nasycenia, dla EL84 okolo 20V dzielone przez zmiane pradu anodowego i dla EL84 bedzie to okolo 45 mA. Przykladowe liczenie: 250V anodowego minus 20V nasycenia, dzielone przez 45 wynosi 5.1kom. EL34 ma napiecie nasycenia dla 200mA okolo 50V, a wiec 250V minus 50V dzielone przez 100mA anodowego daje opornosc obciazenia 2kom, prawda? We wszystkich moich ukladach stosowalem ta zasade I nigdy sie nie zawiodlem. Liczenie z dokladnoscia do trzech miejsc po przecinku ma sens dla idealnych transformatorow I idealnych lamp. A tak jest wlasnie z liczeniem traf na podstawie charakterystyk lamp. Ja, w swojej 50-cio letniej przygodzie z lampami, nie spodkalem idealnych lamp I transformatorow.
Pozdrowienia
Od jakiegos czasu ( 25 lat? ) wzoruje sie przy konstrukcjach lampowych, na starym poradniku dla elekronikow o nazwie "Radiotron". Ksiazke wydala firma RCA, a ona chyba zna sie na ukladach lampowych. Wracam do rzeczy czyli transformatorow. Sa tam dwa podejscia: naukowe, gdzie do obliczenia transformatora potrzebne sa nawet pochodne i calki, a drugie podejscie jest dla amatorow - hobbystow I do niego wystarczy w miare dobra pamiec, ostatecznie kartka I olowek. Proste obliczenia sa oparte na tym, ze kazda lampa ma tak zwane napiecie "nasycenia". Jest to napiecie na anodzie przy napieciu na S1 rownym zero I pradzie anodowym dwa razy wiekszym od nominalnego. Z tego transformator bedzie liczony nastepojaco: napiecie anodowe minus napiecie nasycenia, dla EL84 okolo 20V dzielone przez zmiane pradu anodowego i dla EL84 bedzie to okolo 45 mA. Przykladowe liczenie: 250V anodowego minus 20V nasycenia, dzielone przez 45 wynosi 5.1kom. EL34 ma napiecie nasycenia dla 200mA okolo 50V, a wiec 250V minus 50V dzielone przez 100mA anodowego daje opornosc obciazenia 2kom, prawda? We wszystkich moich ukladach stosowalem ta zasade I nigdy sie nie zawiodlem. Liczenie z dokladnoscia do trzech miejsc po przecinku ma sens dla idealnych transformatorow I idealnych lamp. A tak jest wlasnie z liczeniem traf na podstawie charakterystyk lamp. Ja, w swojej 50-cio letniej przygodzie z lampami, nie spodkalem idealnych lamp I transformatorow.
Pozdrowienia
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Na 10-ciu zwojach mam amplitudę 2V ( na progu zniekształceń). Na uzwojeniu starszego pana 70V zatem nawinął ponad 300
. Zatem przy 100 zwojach będzie 20V co przy 8-miu Ohmach da równiutkie 20W. Kolumna trafa ma 9cmkwadrat co odpowiada mocy ok. 40W. Zatem 150 zwojów daje 36W i max tyle nawinę jak się zmieści. Drut mam o średnicy 1,2mm.
Właśnie to składam. Blachy dość pordzewiałe dlatego przecieram szmatka z olejem 
Do tego widzę, że starszy pan nie zważał, że blachy lakier mają z jednej strony...
No cóż wtopiłem
, ale czegoś się nauczyłem
. Choćby stosunków międzyludzkich i jak lepiej załatwiać interesy a przede wszystkim nie płacić za kota w worku. O budowie trafa głośnikowego nie wspomnę 


Do tego widzę, że starszy pan nie zważał, że blachy lakier mają z jednej strony...
No cóż wtopiłem



Ostatnio zmieniony pt, 6 listopada 2015, 14:12 przez darek.s, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Czesc
Mala pomylka , 20V na 8 omach to 50W, a nie 20W. Druga sprawa, starego typu trafo o przekroju 9cm kwadrat jak da w SE 20W , to bedzie cud. 10 czy 15W jest bardziej logiczne I prawdopodobne. Chyba, ze jest to PP, wtedy 30 czy 40W jest mozliwe, ale w pasmie gitarowym. Moja sugestia to 50 plus 25 zwojow dla SE, oraz 70 plus 30 zwojow dla PP. Powinien ten transformator byc wtedy dobry dla 4 I dla 8 omow.
Pozdrowienia
Mala pomylka , 20V na 8 omach to 50W, a nie 20W. Druga sprawa, starego typu trafo o przekroju 9cm kwadrat jak da w SE 20W , to bedzie cud. 10 czy 15W jest bardziej logiczne I prawdopodobne. Chyba, ze jest to PP, wtedy 30 czy 40W jest mozliwe, ale w pasmie gitarowym. Moja sugestia to 50 plus 25 zwojow dla SE, oraz 70 plus 30 zwojow dla PP. Powinien ten transformator byc wtedy dobry dla 4 I dla 8 omow.
Pozdrowienia
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Czołem.
Pozdrawiam
Romek
Drobna uwaga - jesteśmy w Polsce, gdzie podstawową jednostką rezystancji jest jeden om, a nie "Ohm". Wykonujemy pomiary omomierzem, a nie "Ohmomierzem", natomiast w obliczeniach korzystamy z prawa Ohma (od Georga Simona Ohma). Poza tym przy napięciu 20 V na rezystancji 8 omów otrzymujemy równiutkie 50 W, a nie jak podajesz 20 W, chyba że czegoś w tym wątku nie doczytałem i chodzi w tym przypadku o jakieś inne napięcie (nie RMS) bądź inną rezystancję...darek.s pisze: Zatem przy 100 zwojach będzie 20V co przy 8-miu Ohmach da równiutkie 20W.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Wzmacniacz z EBC11 "Wermacht" problem z 6N8S
Co do Omów to się poprawię. A pomyłka rzeczywiście była bo ((20/√2)^2)/8=25. Oczywiście chodziło o amplitudę bo oscyloskopem analogowym to mogę zmierzyć. Nawinąłem około 100zwojów bo więcej się nie zmieściło zatem wszystko powinno być O.K.Roekd pisze:Czołem.
Poza tym przy napięciu 20 V na rezystancji 8 omów otrzymujemy równiutkie 50 W, a nie jak podajesz 20 W, chyba że czegoś w tym wątku nie doczytałem i chodzi w tym przypadku o jakieś inne napięcie (nie RMS) bądź inną rezystancję...![]()
Pozdrawiam,
Romek
Zresztą tak napisałem
A skoro są dwie EL34 i uzwojenie pierwotne z odczepem w środku ( rezystancja 2+80Om) to mamy układ przeciwsobny a zatem jak mnie pamięć nie myli Push-Pull.darek.s pisze:Na 10-ciu zwojach mam amplitudę 2V ( na progu zniekształceń).