Dwa trafa szeregowo...
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Re: dwa trafa szeregowo...
Mi chodzi o to,że jeżeli prostownik jednopołówkowy jest zgodny ze sztuką, co więcej były produkowane urządzenia go posiadający to jest zgpdny zawsze. Magnesowanie rdzenia to skutek uboczny i właściwie konieczny i trzeba się z nim pogodzić. Dlaczego nie można w takim razie pododzić się z tym samym w przypadku tak połączonych transformatorów? Przeciez urządzenia posiadające tak zbudowany zasilacz także były produkowane, choćby wzmacniacze LDM (co prawda jedne z pierwszych ale były) i działały. Co prawda w przypadku LDM chodziło o zmniejszenie wymiarów transformatora zasilającego który nie zmieścił by się w chassis, a 2 mniejsze weszły przy okazji można było masę rozłożyć symetrycznie. Trafa były przewymiarowane 2x120W we wzmacniaczu który zapewne miał co najwyżej 150W. Sam zrobiłem wzmacniacz na dwóch tak samo połączonych toroidach i też działa. Oczywiście zastosowanie jednego dedykowanego transformatora jest bardziej elegenckie, ale jak posiada się dwa mniejsze to czemu nie zrobić tak jak wielu już robiło. Dla mnie niezgodne ze szuką jest prowadzenie masy poprzez chassis jak w JCM800 i co z tego?
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2556
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: dwa trafa szeregowo...
To z tego, że nie ma jednej definicji "zgodności ze sztuką". Ważne tylko, żeby sobie zdawać sprawę co się robi.
Re: dwa trafa szeregowo...
Według mnie robienie czegoś "zgodnie ze sztuką" to ograniczanie do minimum niekorzystnych zjawisk.
Korzystanie z prostownika jednopołówkowego to proszenie się o kłopoty.
Oczywiście zawsze to "jakoś" będzie działać.
Tak samo jak transformator głośnikowy bez szczeliny w układzie SE też "jakoś" będzie działał...
Korzystanie z prostownika jednopołówkowego to proszenie się o kłopoty.
Oczywiście zawsze to "jakoś" będzie działać.
Tak samo jak transformator głośnikowy bez szczeliny w układzie SE też "jakoś" będzie działał...
Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

Re: dwa trafa szeregowo...
Pragnę zauważyć, że układ sztywnego biasu w 95% wzmacniaczy giatrowych posiada jednopołówkowy prostownik. Ja rozumiem, że prąd jest tam niewielki, że można stwierdzić że nieistatny ale jednak. Dział dobrze a nie "jakoś". Nie ciągnijmy tego dobrze...
Re: dwa trafa szeregowo...
Dokładnie, sam sobie właśnie odpowiedziałeś (czyli: w tym przypadku nie ma negatywnych skutków w stosowaniu tegoż prostownika, bo w zasadzie chodzi tylko o wytworzenie odpowiedniej różnicy potencjałów).painlust pisze:Pragnę zauważyć, że układ sztywnego biasu w 95% wzmacniaczy gitarowych posiada jednopołówkowy prostownik. Ja rozumiem, że prąd jest tam niewielki, że można stwierdzić że nieistotny...
Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

- matmax426
- 375...499 postów
- Posty: 490
- Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 20:20
- Lokalizacja: Trostberg
Re: dwa trafa szeregowo...
Jako autor tego zapytania pozwolę sobie na podsumowanie:
Ukazane poniżej połączenie transformatorów zasilających jest dopuszczalne, lecz lepiej stosować jeden transformator z podwójnym uzwojeniem.

Ukazane poniżej połączenie transformatorów zasilających jest dopuszczalne, lecz lepiej stosować jeden transformator z podwójnym uzwojeniem.

Ω µ Π φ α β ε ω
Re: dwa trafa szeregowo...
Dla mnie osobiście niedopuszczalne jeżeli chcesz z tego pobierać prąd. Ale zrobisz jak chcesz.
Jak napisałem wyżej "jakoś" to będzie działać.
Jak napisałem wyżej "jakoś" to będzie działać.
Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

Re: dwa trafa szeregowo...
A z mostkiem jest według ciebie dopuszczalne?
Re: dwa trafa szeregowo...
Kurczę painlust. Nie wiem co Ci odpowiedzieć...
Czego ode mnie oczekujesz? Przecież rozwiązań układowych jest wiele.
Nie mam czasu ani chęci do wykładania podstaw elektroniki.
Wydaje mi się, że ludzie którzy tu (na forum) trafiają powinni mieć chociaż elementarną wiedzę z tej dziedziny.
Układy prostowników to podstawy elektroniki.
Od tego chyba każdy zaczyna swoją przygodę (od budowania zasilaczy).
To, że ktoś zastosował takie a nie inne rozwiązanie w sprzęcie fabrycznym, wcale nie znaczy, że jest to dobre rozwiązanie.
Widziałem wiele takich fabrycznych "kniotów".
I albo wynikało to z niewiedzy konstruktorów sprzętu, albo z powodów ekonomicznych.
Oczywiście są też obszary, w których celowo "psujemy coś" w układzie, aby uzyskać określony efekt.
Tak czy inaczej, zapraszam do podszkolenia się z układami prostowników, z ich wadami i zaletami (pełno tego w internecie lub w książkach z podstawami elektroniki).

Czego ode mnie oczekujesz? Przecież rozwiązań układowych jest wiele.
Nie mam czasu ani chęci do wykładania podstaw elektroniki.
Wydaje mi się, że ludzie którzy tu (na forum) trafiają powinni mieć chociaż elementarną wiedzę z tej dziedziny.
Układy prostowników to podstawy elektroniki.
Od tego chyba każdy zaczyna swoją przygodę (od budowania zasilaczy).
To, że ktoś zastosował takie a nie inne rozwiązanie w sprzęcie fabrycznym, wcale nie znaczy, że jest to dobre rozwiązanie.
Widziałem wiele takich fabrycznych "kniotów".
I albo wynikało to z niewiedzy konstruktorów sprzętu, albo z powodów ekonomicznych.
Oczywiście są też obszary, w których celowo "psujemy coś" w układzie, aby uzyskać określony efekt.
Tak czy inaczej, zapraszam do podszkolenia się z układami prostowników, z ich wadami i zaletami (pełno tego w internecie lub w książkach z podstawami elektroniki).
Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

Re: dwa trafa szeregowo...
...kilkadziesiąt lat temu na pracowniach elektrycznych przerabiałem temat :,, Równoległe i szeregowe łączenie transformatorów energetycznych,,. Wtedy takie połączenia zgodnie z ówczesną sztuką były możliwe i znajdowały praktyczne zastosowanie w urządzeniach energetycznych.
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
Re: dwa trafa szeregowo...
A co to ma wspólnego z prostownikami? (jeżeli dotyczy to mojego wpisu).
Jeżeli jednak dotyczy to moich wpisów, to nie wiem, czy kolega przeczytał je ze zrozumieniem.
Swoją drogą robi się ciekawie - magnesowanie rdzenia dużego transformatora energetycznego...
Może kolega napisze coś więcej w tym temacie?
Jeżeli jednak dotyczy to moich wpisów, to nie wiem, czy kolega przeczytał je ze zrozumieniem.
Swoją drogą robi się ciekawie - magnesowanie rdzenia dużego transformatora energetycznego...
Może kolega napisze coś więcej w tym temacie?
Ściąga: Ω µ Π φ α β ε ω 

Re: dwa trafa szeregowo...
... niestety z uwagi na upływ czasu i brak stosownych podręczników niewiele mam do dodania. Zasilania układów prostowniczych akurat nie badaliśmy.
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
- Teslacoil
- 625...1249 postów
- Posty: 671
- Rejestracja: pn, 31 stycznia 2005, 23:51
- Lokalizacja: Czarnów
Re: Dwa trafa szeregowo...
Można tak połączyć, tylko trzeba co najmniej dwukrotnie przewymiarować transformatory, tzn zastosować dwa o mocy równej (lub lepiej - nieco większej), jaką chcemy pobrać z całości.
Będzie ciężkie, będzie brzęczeć, jednak jakoś będzie działać.
Będzie ciężkie, będzie brzęczeć, jednak jakoś będzie działać.
Re: Dwa trafa szeregowo...
Witam.
Teslacoil ma rację - można obciążyć uzwojenie prostownikiem półokresowym, jednak maksymalna moc pobierana z uzwojenia musi być wówczas znacznie niższa niż w układzie z prostownikiem pełnookresowym. Tego typu "ekonomiczne" rozwiązanie zasilacza było kiedyś często stosowane, np. w prostszych odbiornikach radiowych (z dzieciństwa pamiętam jeszcze odbiornik radiowy "Kurant", z pojedynczym prostownikiem selenowym: http://www.fonar.com.pl/audio/schematic ... kurant.htm ). To jaki dopuszczalny ułamek mocy będzie można bezpiecznie z transformatora pobierać przy prostowaniu półokresowym zależeć będzie od konstrukcji samego transformatora, a głównie od przekroju rdzenia i rodzaju blach, z jakich został wykonany. Ja mając dwa identyczne transformatory (jak na schemacie pokazanym przez Kolegę matmax426), połączyłbym je równolegle i oprócz lampy EZ81 użył dwóch dodatkowych diod półprzewodnikowych, np. germanowych diod retro typu DZG7, tworząc w ten sposób pełny mostek prostowniczy..
Pozdrawiam,
Romek
Teslacoil ma rację - można obciążyć uzwojenie prostownikiem półokresowym, jednak maksymalna moc pobierana z uzwojenia musi być wówczas znacznie niższa niż w układzie z prostownikiem pełnookresowym. Tego typu "ekonomiczne" rozwiązanie zasilacza było kiedyś często stosowane, np. w prostszych odbiornikach radiowych (z dzieciństwa pamiętam jeszcze odbiornik radiowy "Kurant", z pojedynczym prostownikiem selenowym: http://www.fonar.com.pl/audio/schematic ... kurant.htm ). To jaki dopuszczalny ułamek mocy będzie można bezpiecznie z transformatora pobierać przy prostowaniu półokresowym zależeć będzie od konstrukcji samego transformatora, a głównie od przekroju rdzenia i rodzaju blach, z jakich został wykonany. Ja mając dwa identyczne transformatory (jak na schemacie pokazanym przez Kolegę matmax426), połączyłbym je równolegle i oprócz lampy EZ81 użył dwóch dodatkowych diod półprzewodnikowych, np. germanowych diod retro typu DZG7, tworząc w ten sposób pełny mostek prostowniczy..
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
- Piotr
- moderator
- Posty: 8656
- Rejestracja: pn, 30 czerwca 2003, 12:38
- Lokalizacja: Kraków, Ślusarska 9
- Kontakt:
Re: Dwa trafa szeregowo...
I właśnie dlatego nie należy próbować podobnych eksperymentów z toroidami, przynajmniej tymi na dobrych rdzeniach. Są one wyjątkowo wrażliwe na podmagnesowanie, o czym przekonałem się dobitnie, próbując zastosować transformator toroidalny jako wyjściowy w SE.Romekd pisze:To jaki dopuszczalny ułamek mocy będzie można bezpiecznie z transformatora pobierać przy prostowaniu półokresowym zależeć będzie od konstrukcji samego transformatora, a głównie od przekroju rdzenia i rodzaju blach, z jakich został wykonany.