Strona 1 z 1

ARCz w Amatorze...

: śr, 17 sierpnia 2011, 14:16
autor: zjawisko
...czyli detektor stosunkowy po raz n-ty.
Właściwie to temat nadawałby się do działu "radio retro" bo rozwiązanie jakby żywcem z lat 60 wzięte, ale jednak pacjent ma tylko 30 lat. :wink:

A mianowicie układ demodulatora FM w OR "Amator 2 stereo" i nieszczęsne ARCz... http://radio.elektroda.net/pdf/amator.pdf
Otóż demodulator działa na ucho bardzo dobrze, ARCz również trzyma pewnie i nie wariuje. Pojemność sprzęgająca w głowicy zmniejszona do 6,2pF. Problem polega na tym, że dopiero dostrojenie do stacji z włączonym ARCz daje poprawne jego działanie, inaczej zamienia się to w automatyczne odstrajanie, a jego wyłączenie powoduje "odjazd" stacji w górę...

Ten detektor jest trochę "inny" - w szereg z kondensatorem elektrolitycznym włączono rezystor 10k, to chyba wypływa na symetrię tego układu? Tzn, jakie napięcie powinno być na wyjściu przy idealnym zestrojeniu? Bo wg pomiarów przy dobrym dostrojeniu na wyprowadzeniu K1 (napięcie ARCz do głowicy) napięcie waha się w granicach 0,9-1V.

Jak to poskładać do kupy żeby ARCz działało normalnie, tzn po włączeniu trzymało wcześniej nastrojoną stację? Kończę właściwie już stawianie tego wynalazku na nogi i wszystko działa świetnie, poza tym nieszczęsnym ARCz. :?

Re: ARCz w Amatorze...

: pt, 19 sierpnia 2011, 09:14
autor: biohack
U mnie podobnie dzieje się w radmorze i duecie. Bez włączonego arcz nie idzie dobrze posłuchać. Oba mają włączone arcz i tak szukam stacji odrazu sama wskakuje i trzyma się pewnie. Wyłączysz a tu stacja znika :D

Re: ARCz w Amatorze...

: pt, 19 sierpnia 2011, 11:20
autor: zjawisko
Akurat w Radmorze 5102 ARCz jest wykonane całkiem logicznie, a jego działanie zależy od ustawienia jednego PRka... Poszukaj w necie instrukcji serwisowej.

Studi, ratuj mnie z tym Amatorem! :wink:

Re: ARCz w Amatorze...

: pt, 19 sierpnia 2011, 15:04
autor: _idu
zjawisko pisze: Jak to poskładać do kupy żeby ARCz działało normalnie, tzn po włączeniu trzymało wcześniej nastrojoną stację? Kończę właściwie już stawianie tego wynalazku na nogi i wszystko działa świetnie, poza tym nieszczęsnym ARCz. :?
Żadnych udziwnień. Napięcie ARCz jest brane z wyjścia sygnału m.cz. z detektora. To co psuje to najprawdopodobniej kondesator elektrolityczny C303 (wejście sygnału do UL1601) . Nawet minimalna jego upływność zmieni położenie zera detektora FM.
Ponadto sprawdź elementy współpracujące z miernikiem poziomu sygnału (wskaźnik dostrojenia) - "elektrolity" i dioda germanowa - uszkodzenie lub upływność mogą doprowadzić dodatkowe napięcie stałe do detektora stosunku i przesunąć jego zero.

Opornik 10k w szereg z elektrolitem w detektorze stosunku tylko zmniejsza efekt pracy tego detektora jako ogranicznika. Mogli ta zrobić bowiem ostatni stopień w UL1211 to wzmacniacz różnicowy dobrze sprawujący się jako ogranicznik.

Re: ARCz w Amatorze...

: pt, 19 sierpnia 2011, 18:40
autor: zjawisko
Sprawdzę okolice detektora FM. Bo przy nastrojeniu na maksymalne wychylenie wskaźnika sygnału (maksimum napięcia na elektrolicie detektora) zniekształceń dźwięku nie ma, więc sam detektor raczej jest ok.

Czyli podobnie jak w każdym innym radiu przy idealnym dostrojeniu pośrodku detektora ma być 0V, tak?

BTW, z "Amatorem" praktycznie we wszystkich wersjach miałem styczność od zawsze, ale dopiero teraz poznałem ten wynalazek bliżej; całkiem sympatyczne radyjko. :D
Choć fakt, do ogarnięcia były postrzępiona linka skali, przerywające styki w gnieździe słuchawkowym i rozstrojony stereodekoder...

Re: ARCz w Amatorze...

: sob, 20 sierpnia 2011, 22:50
autor: zjawisko
Problemem nie był kondensator ani układ wskaźnika, lecz rozstrojony detektor. Po godzinie dłubania i kręcenia udało mi się uzyskać poprawne działanie ARCz jak i dobrą jakość dźwięku. Nie wiem, czy to nie autosugestia, ale wydaje mi się, że mimo symetrycznego zachowania się detektora wzrosły zniekształcenia. :roll:
W każdym razie moja niechęć do demodulatorów FM na diodach powiększyła się...

Następny w kolejce do remontu jest mój domowy Radmor 5102. Niech żyje TBA120S! :mrgreen:

Re: ARCz w Amatorze...

: pn, 22 sierpnia 2011, 13:35
autor: _idu
zjawisko pisze:Problemem nie był kondensator ani układ wskaźnika, lecz rozstrojony detektor. Po godzinie dłubania i kręcenia udało mi się uzyskać poprawne działanie ARCz jak i dobrą jakość dźwięku. Nie wiem, czy to nie autosugestia, ale wydaje mi się, że mimo symetrycznego zachowania się detektora wzrosły zniekształcenia. :roll:
Wzrosły zniekształcenia bo teraz przemodulowywuje się nadajniki. Ew. masz zbyt selektywny detektor lub tor p.cz. Detektor można stłumić. Spróbuj zmniejszyć wartość rezystora 10k łączonego w szereg z elektrolitem. Kolejny krok to rezystory tłumiące do obwodów LC detektora.
zjawisko pisze: W każdym razie moja niechęć do demodulatorów FM na diodach powiększyła się...
Eee tam, Są proste, czule a w wykonaniu cewek 7*7 wręcz prostackie do zestrojenia.
zjawisko pisze: Następny w kolejce do remontu jest mój domowy Radmor 5102. Niech żyje TBA120S! :mrgreen:
[/quote]
Oj naklniesz się. Winnym ew. przekleństw jest filtr FCH-10.7. Ma bardzo asymetryczną krzywą selektywności. Ponadto druga cewka przesuwnika fazy.
Jeszcze się przeprosisz z detektorem stosunku.

Re: ARCz w Amatorze...

: pn, 22 sierpnia 2011, 15:34
autor: zjawisko
STUDI pisze:Wzrosły zniekształcenia bo teraz przemodulowywuje się nadajniki. Ew. masz zbyt selektywny detektor lub tor p.cz. Detektor można stłumić. Spróbuj zmniejszyć wartość rezystora 10k łączonego w szereg z elektrolitem. Kolejny krok to rezystory tłumiące do obwodów LC detektora.
Ostateczny efekt jest taki, że zniekształcenia słychać na wyjątkowo patologicznych stacjach. Nie mam już siły w tym grzebać. Ogółem straciłem 5h na kręcenie dwoma rdzeniami i gapienie się w woltomierz...
STUDI pisze:Oj naklniesz się. Winnym ew. przekleństw jest filtr FCH-10.7. Ma bardzo asymetryczną krzywą selektywności. Ponadto druga cewka przesuwnika fazy.
Jeszcze się przeprosisz z detektorem stosunku.
Aktualnie Radmor jest zestrojony w całości na słuch oraz woltomierz i nie mam większych zastrzeżeń. Widocznie ten mój ma jakiś kompromisowy egzemplarz filtru, bo selektywność jest przyzwoita, a słyszalnych zniekształceń przy dobrym dostrojeniu nie ma. Stereo również bardzo dobre, wystarczy raz na pół roku poświęcić parę minut na podstrojenie.

Mam pewien pomysł na zestrojenie przesuwnika fazy; jaki będzie efekt okaże się za jakiś czas.
generator sin 1kHz o małych zniekształceniach > generator modulowany FM 10,7MHz > płytka p.cz. > komputer z przyzwoitą kartą dźwiękową

Analiza widma częstotliwości na wyjściu i strojenie obu cewek na minimum śmieci poza 1kHz powinno dać dobre wyniki. W serwisówce zalecają stroić z użyciem miernika zniekształceń nieliniowych, więc efekt powinien być zbliżony.
Do tego generatora FM również można by zapiąć podstawę czasu oscyloskopu i podejrzeć krzywą filtru. Jakiś warikap i dwa BFy powinny dać radę.

Dodatkowo planuję reanimację programatora i zmianę głowicy na naszą GFE105 żeby mieć normalne ARCz, bo jakiś moron zamiast przestroić oryginalną głowicę wywalił ją i wpakował gówniany erzac na LA1185.
Ale dostałem go za półdarmo więc nie marudzę, płytka z LA1185 została zamieniona na głowicę z japońskiej miniwieży z lat 80 z FETem na wejściu i od kilku lat Radmor cieszy i jest powodem zazdrości kolegów. :mrgreen:
Ciekawostka - rocznik '81, ale jeszcze z importowanymi wskaźnikami :!: